No dobra ..jako wywołany to tablicy przez ,,psora''Andrzeja postaram się przeanalizować owy obraz,bedzie to jednak moje subiektywne spojrzenie.Zdjęcie do łatwych nie należy(mimo minimalistycznego charakteru) ze względu ,że robione pod światło i podejrzewam ,bez użycia filtru.Bardzo podoba mi się rytm palików które mogły by symbolizować stopień trudnosci w technice surfingu,a postać doskonale ułozony w ćwiczeniu na,, sucho''tej dyscypliny jest tu oczywiście głównym bohaterem,ćwiczącym przed zawodami,który zmaga się z żywiołem i ze swoimi słabościami ,mam jeszcze jedno skojarzenie które przytoczyłem w komentarzu.Wspomnę równiez o kadrowaniu ,troche za dużo mamy tu góry,ale ...gdybu przyciemnic niebo uwydatniły by się promienie słoneczne przebijające się przez chmury ,które pięknie pokrywały by się z palikami,tak jednak nie jest bo słabo są widoczne...obraz jednak jest bardzo charmonijny i czytelny,więc na TAK !
Nie jest to kontr analiza. Nie jest to ocena spojrzenia Pawła. I nie czuję się wywołany do tablicy.
Oglądam wszystkie zdjęcia, praktycznie wszystkie zdjęcia oceniam. I często zastanawiam się jakie jest źródło impulsu, że akurat w konkretnym przypadku pojawia się imperatyw podzielenia się swoimi wrażeniami. I z takich wewnętrznych obserwacji wynika, że coraz częściej źródłem tego impulsu jest wspomnienie, ulotne zwykle, obraz gdzieś spod powiek, czarno białe - bo mgliste i już lekko zatarte.
Pochodzę z Mazur. I coraz częściej szumi mi ta woda. Żeby poczuć to wspomnienie zapachu wsiadam na rower i jadę wzdłuż Wisły.
I szumi mi ta woda na obrazie. I beztroska jest ta sama. I światło, mało wyraziste z lekką mgiełką, na którą ciężko oczom patrzeć. I refleksy skrzące wodę, szczególnie w sierpniu. Tak było nad Niegocinem.
Z absolutną premedytacją pozostawiam kwestie techniczne. Nie będę proponował czy coś rozjaśnić, coś przyciemnić, coś przyciąć. Jest mi to obojętne. Dla mnie najcenniejsze jest to wspomnienie, które obraz wywołał. A przecież o to chyba w fotografii chodzi.
Z tych też powodów byłem za publikacją obrazu.
@pawelpch, zamiast zastanawiać się nad jakością głosowania zrób coś żeby przekonać Oglądających i Oceniających do swojego zdania. Napisz analizę, obszerny komentarz.
Byłem na tak
Dzięki za pierwszy komentarz, który sprowokował całe to zamieszanie :) i za analizę :)
myślałem o tych smugach ;) ale bardziej podobał mi się kontrast między wodą a niebem, poza tym w połączeniu z tymi (nie do końca zamierzonymi) blikami zrobiło by się, w moim odczuciu... jakby to ująć... no nie wiem czy lepiej ;), ale pobawię się i sprawdzę ;)
Szanowny Pawle, ktory popelniles analize. Przeczytalem ja (jak kazda na FF) uwaznie. Moje pierwsze wrazenie jest dosc negatywne. Nie jestem purysta jezykowym z jakiejs skrajnej frakcji, ale jednak apeluje o szacunek dla czytajacych. Czytajac Twoje przemyslenia czyta sie je bardzo zle ze wzgledu na nieodparte wrazenie, ze piszesz to "na kolanie", w jadacym szybko przegubowcu.
I zeby byla jasnosc. Nie mam na mysli merytorycznej czesci.
Zakladam, ze wiadomo o co mi chodzi. Moze to nie istotne dla czesci fotoferian, ale dla mnie tak.
Pozdrawiam ;)
Nowikowa nie czepiam sie :) Nie wiem kogo okreslasz mianem "Wy", ale ja czytam i jako czytajacy mam prawo do wyrazenia opinii na temat poprawnosci jezykowej. Portal prezentujacy fotografie artystyczna powinien rowniez trzymac poziom jezykowy.
Idac Twoim tokiem rozumowania nie ma sensu cos co sie nazywa "korekta" w redakcjach, wydawnictwach itp. A uzytkownik FF piszacy komentarze/analizy, a cierpiacy na dys-xxx zawsze moze posluzyc sie narzedziami dostepnymi online.
I pominmy w rozwazaniach polskie litery i przypadkowe literowki. Nie o to tu chodzi.
Pozdrawiam.
Bardzo dziękuję za analizę, pięknie to poubierałeś w słowa :) zapachy, barwy, sytuacje, emocje.... sprawiają, że czasami, mimo świadomości niedostatecznych umiejętności, próbuję sprawdzić czy coś tam jest... czy tylko mi się tak wydaje :)
Pisze bardzo szybko na klawiaturze...umknęło,wpadło, za ,,byka'' przepraszam.Moze nie potrafię opisywac fotografii,uważam ,że od tego jest aparat...są twórcy filmu i krytycy...krytyk nie zrobi filmu ,reżyser nie skrytykuje profesjonalnie filmu...no i tu też jest podobnie ...pozdrawiam wszystkich polonistów i artystów...dziś piękny dzień i mam różowe okulary na nosie ;)))...są też,, omnibusy''...wyjątki jak wszedzie.
Oglądam wszystkie zdjęcia, praktycznie wszystkie zdjęcia oceniam. I często zastanawiam się jakie jest źródło impulsu, że akurat w konkretnym przypadku pojawia się imperatyw podzielenia się swoimi wrażeniami. I z takich wewnętrznych obserwacji wynika, że coraz częściej źródłem tego impulsu jest wspomnienie, ulotne zwykle, obraz gdzieś spod powiek, czarno białe - bo mgliste i już lekko zatarte.
Pochodzę z Mazur. I coraz częściej szumi mi ta woda. Żeby poczuć to wspomnienie zapachu wsiadam na rower i jadę wzdłuż Wisły.
I szumi mi ta woda na obrazie. I beztroska jest ta sama. I światło, mało wyraziste z lekką mgiełką, na którą ciężko oczom patrzeć. I refleksy skrzące wodę, szczególnie w sierpniu. Tak było nad Niegocinem.
Z absolutną premedytacją pozostawiam kwestie techniczne. Nie będę proponował czy coś rozjaśnić, coś przyciemnić, coś przyciąć. Jest mi to obojętne. Dla mnie najcenniejsze jest to wspomnienie, które obraz wywołał. A przecież o to chyba w fotografii chodzi.
Z tych też powodów byłem za publikacją obrazu.