być może patrzę zbyt tendencyjnie na krajobraz, ale nie widzę powodu dlaczego powyższy kadr jest pokazany w pionie. mamy przed soba ciekawy, kontrastowy zestaw planów (zielony dół na którym linie układają się poziomo, szaro-bure góry z liniami pionowymi, niebiesko-białe niebo). myślę, że lepiej by się prezentowało w poziomie z zachowaniem symetrycznych obszarów dla każdego z planów (tu mamy za dużo góry, kontra za mało dołu).
Muszę przyznać Papa rdelle, że Twoja analiza zadziwiła mnie kompletnie... "Nasze przyzwyczajenie"? "Nasza kultura"? Czyli czyje właściwie? Zupełne uogólnienia mają to do siebie, że niezwykle rzadko szczęśliwie i trafnie opisują rzeczywistość - zazwyczaj złożoną i nie dającą się jednoznacznie i arbitralnie klasyfikować/oceniać. A już w przypadku fotografii...
Wychodzi na to, że ujmując krajobraz w pionowym kadrze, złamałem jakąś podstawową i oczywistą, rzec można by nawet - kardynalną zasadę. Co więcej, okazuje się ów dogmat tak doniosłym, że doczekał się podkreślenia go analizą...
Żeby jasność była, ja nie bronię tego zdjęcia - wisi długo, ewidentnie "nie chwyciło" i trudno - nie pierwsze, nie ostatnie - rozumiem, biorę na klatę i jedziemy dalej.
Twojej opinii natomiast już przełknąć nie mogę - nie zgadzam się ani z postawioną przez Ciebie tezą, ani z kategorycznym sposobem jej przedstawienia i wreszcie - niejako w konsekwencji - z ujęciem tejże treści w "analizę". Uważam bowiem, że na takie miano zasługują wypowiedzi wymagające jednak dalece większego wysiłku i istotniejszą wartość niosące. Dlatego jej zdecydowanie nie polecam.
juz tyle razy sie zastanawialem gdzie jest to drzewko i nawet szukalem go,ale no do dzis neiwiem gdzie ono jest.. autorze,czy mozesz mi pomoc w znalezieniu go? :)
Tych drzew Marcinie jest tam po słowackiej stronie naprawdę całkiem sporo ;). I wszystkie da się wdzięcznie po-konfigurować w kadrze. Polecam gorąco wyprawę bocznymi dróżkami na całym obszarze pomiędzy Spisską Belą, a Tatranską Strbą - znajdziesz tam niejedno takie drzewko :).
Slavcic, dziękuję za szerszą i merytoryczną wypowiedź. Dlaczego pion... Chodziło mi o to, aby podkreślić monumentalny charakter widoku, spróbować "zobrazować wypiętrzanie" ;) - od zupełnie płaskich, jałowych pól, poprzez potężne góry, a na przytłaczającym to wszystko, ciężkim niebie skończywszy. Innymi słowy, lekko, zwiewnie, przyjemnie, symetrycznie i klasycznie być po prostu tym razem nie miało. Oczywiście mam i poziome ujęcia, o jakich piszesz, ale z powyższego - właśnie przez wzgląd na pewną nietypowość (a także układ świateł i chmur) zadowolony jestem najbardziej :).
Pozdrawiam!
Wychodzi na to, że ujmując krajobraz w pionowym kadrze, złamałem jakąś podstawową i oczywistą, rzec można by nawet - kardynalną zasadę. Co więcej, okazuje się ów dogmat tak doniosłym, że doczekał się podkreślenia go analizą...
Żeby jasność była, ja nie bronię tego zdjęcia - wisi długo, ewidentnie "nie chwyciło" i trudno - nie pierwsze, nie ostatnie - rozumiem, biorę na klatę i jedziemy dalej.
Twojej opinii natomiast już przełknąć nie mogę - nie zgadzam się ani z postawioną przez Ciebie tezą, ani z kategorycznym sposobem jej przedstawienia i wreszcie - niejako w konsekwencji - z ujęciem tejże treści w "analizę". Uważam bowiem, że na takie miano zasługują wypowiedzi wymagające jednak dalece większego wysiłku i istotniejszą wartość niosące. Dlatego jej zdecydowanie nie polecam.