Nie ma pojęcia "mody" w fotografii (choć może się tak niekiedy wydawać) chodzi o coś innego, robiąc zdjęcie "dla siebie" w większości przypadków wystarczy rejestr "na żywo" obrazu który Autor widzi wyzwalając migawkę, Autorowi podoba się taka rejestracja z racji że był tam i widział obraz na żywo, więc ma pewne dopełnienie oglądanej fotografii, ponaddto darzy obraz osobistym sentymentem.
Sprawa ma się inaczej jeśli obraz oglądają osoby trzecie, nie były one w miejscu i porze kiedy powstawała fotografia i nie mają tego dopełenienia, a jak wiadomo ludzkie oko ciężko jak narazie zastąpić techniką przetwarzającą i rejetrującą obraz, pozatym osoby oglądające podchodzą do zdjęcia obiektywnie - widząc nań o wiele więcej wad niż Autor co w większości jest szanowane iż można doskonalić swój warsztat.
Dlatego w większości fotografowie - pejzażyści próbują jak tylko mogą przekazać widzianą aurę na swoich pracach, co może wydawać się jak piszesz "wycąganiem na siłę" czy "przekoloryzowaniem", a w rzeczywistości jest staraniem się aby widz doświadczył jak największego WoW! jak to ładnie kiedyś napisał jeden z pejzażystów FF.
Fotografując pod swój gust należy się spodziewać nieprzychylnych ocen ze strony innych, ale też nienależy robić tylko "pod publikę" bo w końcu najwaważnejsza jest przyjemność jaką daje nam to hobby.
Całkiem zawaliłem może dlatego że jeszcze go nie było. Zdjęcie wykonane dłuuugo przed świtem. Światła było co kot napłakał. Znaczy co niby miałem zrobić? ;) latarki nie miałem :) Pozdrawiam
Zgadzam się. Tylko czy o to chodzi aby kolory i światło żyłować - czy jak napisałeś "kreowawać" na siłę - ile wlezie? Ja tam lubię szaro buro... zresztą. To tylko mój gust. Zauważyłem tu tendencje do mocno wyciągniętych pejzaży...wręcz malarskich. Rozumiem że to co widać nie jest zgodnie z panującą modą. Pozdrawiam serdecznie ;)
Przepraszam,ale się wtrącę,ale czy Autor z wyprawy nad Pilicę zdziałał tylko jeden kadr,poczyniony przy słabym,nieciekawym świetle ? Co z późniejszymi kadrami,słońce chyba wzeszło tego dnia.Poul nie sugerował,tak mi się zdaję,abyś wyciągał z tego nieudanego kadru nie wiadomo czego,lecz chodziło mu o to że to bardzo nieudany kadr pod każdym względem Jego zdaniem.W tym przypadku wyciąganie nic nie da,bo mz już jest ciągnięcie z cieni na maxa,kadr jak widać nie doświetlony
Sprawa ma się inaczej jeśli obraz oglądają osoby trzecie, nie były one w miejscu i porze kiedy powstawała fotografia i nie mają tego dopełenienia, a jak wiadomo ludzkie oko ciężko jak narazie zastąpić techniką przetwarzającą i rejetrującą obraz, pozatym osoby oglądające podchodzą do zdjęcia obiektywnie - widząc nań o wiele więcej wad niż Autor co w większości jest szanowane iż można doskonalić swój warsztat.
Dlatego w większości fotografowie - pejzażyści próbują jak tylko mogą przekazać widzianą aurę na swoich pracach, co może wydawać się jak piszesz "wycąganiem na siłę" czy "przekoloryzowaniem", a w rzeczywistości jest staraniem się aby widz doświadczył jak największego WoW! jak to ładnie kiedyś napisał jeden z pejzażystów FF.
Fotografując pod swój gust należy się spodziewać nieprzychylnych ocen ze strony innych, ale też nienależy robić tylko "pod publikę" bo w końcu najwaważnejsza jest przyjemność jaką daje nam to hobby.