Choć sam temat fotografii jest bardzo dobry, to wykonanie niestety do najlepszych nie należy. Głosując bez słowa, przypisujesz pochwały elektronicznej części (AF) za to, że w złym miejscu ustawił punkt ostrzenia obrazu.
To nie jest dynamiczna i niesamowita sytuacja, która już się nie powtórzy. Można było pstryknąć jeszcze jedną klatkę i kolejną, tym razem ostrą.
Jeśli jednak się nie udało, to samo choć w mniejszym stopniu, można było poprawić w procesie postprodukcji, maskując niepotrzebnie ostre części obrazu, a wyostrzając twarz i postać dziecka, która to jest głównym tematem tej fotografii. Te drobne zabiegi pozwoliły by widzowi na skupienie się na głównym temacie obrazu bez zbędnego odciągania wzroku.
Szkoda, że autor nie zadał sobie trudu, aby z tej klatki wyciągnąć więcej.
Szkoda, że analizujący nie zadał sobie trudu, żeby choć trochę się przyjrzeć tej pracy. Pisanie o błędzie Auto Focusa jest według mnie pisaniem kulą w płot. Uważnie analizując kadr, zaglądając w exif, prędzej doszedłbym do wniosku, że dzieciak jest poruszony (nomen omen), no może ociupinę sama głowa mogła wyjść przed płaszczyznę ostrości.
Pisanie o możliwych zabawach w PSie w kontekście zdjęć reportażowych - to już w ogóle nieporozumienie.
Proponuję wyjść następnym razem ze skorupki przyzwyczajeń i spojrzeć szerzej.
Ta praca nie jest doskonała. Ta praca ma swoją wagę.
Ostrość jest idealna. Miskę z mlekiem tak się niesie, że ani drgnie, a stopa i głowa mogą być poruszone. Czego chcieć więcej? Im mniej tym lepiej, wedle pewnej zasady.
To nie jest dynamiczna i niesamowita sytuacja, która już się nie powtórzy. Można było pstryknąć jeszcze jedną klatkę i kolejną, tym razem ostrą.
Jeśli jednak się nie udało, to samo choć w mniejszym stopniu, można było poprawić w procesie postprodukcji, maskując niepotrzebnie ostre części obrazu, a wyostrzając twarz i postać dziecka, która to jest głównym tematem tej fotografii. Te drobne zabiegi pozwoliły by widzowi na skupienie się na głównym temacie obrazu bez zbędnego odciągania wzroku.
Szkoda, że autor nie zadał sobie trudu, aby z tej klatki wyciągnąć więcej.
Pisanie o możliwych zabawach w PSie w kontekście zdjęć reportażowych - to już w ogóle nieporozumienie.
Proponuję wyjść następnym razem ze skorupki przyzwyczajeń i spojrzeć szerzej.
Ta praca nie jest doskonała. Ta praca ma swoją wagę.