Mamy przed oczami zdjecie, które na pozór może być tylko zdjeciem parasola na nadmorskiej plaży. Po bliższym przyglądnięciu się można jednak stwierdzić, że zdjecie jest ciekawsze niż nam się wydaje.
Po 1. Kategoria dziecko. Sama kategoria sugeruje nam, co chciał zaprezentować autor. Każdy z nas będąc dzieckiem chował się pod parasolem, zarówno na plaży jak i podczas deszczu. A dzieci mają do siebie to, że są malutkie i wszystko wokół nich wydaje się ogromne.
Na tym zdjęciu taki ogrom parasola został przedstawiony za pomocą pespektywy. Widzimy tylko odziane w kalosze, małe nogi dziecka.
Po 2. Będąc dzieckiem, wszystko co ogromne potrafi budzić ogromne wrażenie, ale także i przerażenie. Nie raz chowaliśmy się za różnymi rzeczami. Taki mały azyl.
Na tym zdjęciu atmosfera jest ciężka. Ciemne chmury wieszczą zepsucie pogody, a zabieg w ostaci wygładzenia wody może symbolizować jakże charakterystyczną "ciszę przed burzą".
Młody człowiek jednak nie ucieka. Ma przcież swój azyl w postaci parasola i dumnie skierowany twarzą w stronę nadchodzącej wielkiej niewiadomej, stawia czoło temu co nieuniknione.
Zdjęcie interpretacyjnie świetne, technicznie troszkę gorzej, ze względu na kompozycję czy jakość fotografii. Myślę, że brąz będzie ok. Widziałem w GN gorsze fotografie.
Zdjęcie mi się podoba.Może dlatego ,że nie szukam w fotografii perfekcji w każdym calu. Ta praca ma swój specyficzny klimat ,który tworzy kilka elementów:a to sylwetka dzieciaka schowana za parasolem,a to ciekawe ,nieco mroczne i niepokojące niebo.Gdybym mógł głosować z pewnością kliknąłbym na "publikuj" :)
Po 1. Kategoria dziecko. Sama kategoria sugeruje nam, co chciał zaprezentować autor. Każdy z nas będąc dzieckiem chował się pod parasolem, zarówno na plaży jak i podczas deszczu. A dzieci mają do siebie to, że są malutkie i wszystko wokół nich wydaje się ogromne.
Na tym zdjęciu taki ogrom parasola został przedstawiony za pomocą pespektywy. Widzimy tylko odziane w kalosze, małe nogi dziecka.
Po 2. Będąc dzieckiem, wszystko co ogromne potrafi budzić ogromne wrażenie, ale także i przerażenie. Nie raz chowaliśmy się za różnymi rzeczami. Taki mały azyl.
Na tym zdjęciu atmosfera jest ciężka. Ciemne chmury wieszczą zepsucie pogody, a zabieg w ostaci wygładzenia wody może symbolizować jakże charakterystyczną "ciszę przed burzą".
Młody człowiek jednak nie ucieka. Ma przcież swój azyl w postaci parasola i dumnie skierowany twarzą w stronę nadchodzącej wielkiej niewiadomej, stawia czoło temu co nieuniknione.
Zdjęcie interpretacyjnie świetne, technicznie troszkę gorzej, ze względu na kompozycję czy jakość fotografii. Myślę, że brąz będzie ok. Widziałem w GN gorsze fotografie.
Publikuj
Dziękuję