Nie mogę się wprost napatrzeć na tę fotografię, wzbudza we mnie ogromne emocje, które postanowiłam naszkicować w tej analizie. Jest to akt, ale ten akt nie ma w sobie erotyki, jest tylko bezbronna nagość. Postać na zdjęciu wydaje się bardzo krucha i całkiem zagubiona w rzeczywistości, której nie potrafi stawić czoła. Podkreśla to pochylona, kompletnie zasłonięta twarz i ułożenie ciała. A rzeczywistość w której znalazła się główna bohaterka jest skomplikowana, niestabilna, nie da się w niej twardo stąpać po ziemi. Jej świat nie jest bezpieczny, faluje jak wzburzone morze i trudno zrobić kolejny krok.
Mniej więcej tak czytam tę pracę i ona mówi do mnie, a wręcz krzyczy.
Mniej więcej tak czytam tę pracę i ona mówi do mnie, a wręcz krzyczy.