Autorze nie miej mi za złe, że przypadkiem pod tą pracą opiszę swój niepokój nad pewnym zjawiskiem, które na tym portalu przybiera formę "artystycznej poprawności". Dlaczego "publikuj" ?
-ponieważ zakwalifikowano sporo podobnych prac w GN i moja ocena na "nie publikuj" mogłaby zostać odcztana jako niestosowna...myślę nawet, że w pewnych odniesieniach jako niedopuszczalne łamanie "netykiety" (w zależności od "punktu siedzenia")
Wracając jednak do meritum pragnę zaznaczyć, iż praca jest quasi-poprawna, albowiem jest quasi-natura w quasi-środowisku (motylek-na pąku konieczyny z plamą zieleni, różu i czerwieni...).
Czy jednak praca spełnia w tzw. estetycznym odniesieniu artystyczne kryteria ? To także trudne do zdefiniowania w zależności od wrażliwości i wiedzy oglądających.
Jakie są moje obawy?
Za chwilę na tym portalu zaczną pojawiać się "kwiatuszeńki z ogródeczka Ukochanej Babeńki" (a dlaczego nie ? skoro istnieje tutaj zapotrzebowanie na ptaszki i motylki...wystarczy przejrzeć choćby album GN)...a przecież moje pojmowanie umieszczania prac w katalogu natura powinno emanować tzw. artystyczną wizją o niepowtarzalnym charakterze, która emanuje np. treścią, pointą, ciekawą kompozycją a nade wszystko umieszczona jest "w środowisku" "natury"...
I choć moje zdanie nie Wszystkim się będzie podobało zachęcam do przemyśleń.
Dlaczego o TYM rozważam ?
Jest tyle znakomitych portali z podobnymi pracami, które jednak nie aspirują do artystycznych i niepowtarzalnych przedstwień natury w tym rodzaju. Są to jednak portale dla specjalistów bioologów i zoologów, których zadaniem jest dokumentacja, publikacja i edukacja w hermetycznym rozumieniu NATURY.
Czyli chodzi o PS? Powiem jedną rzecz, nie lubię w taki sposób obrabianych zdjęć, ponieważ nie przedstawia nic naturalnego, a tylko i tylko symulowane ujęcie poprawione w 80% w PS. A jeżeli tak ma wyglądać pierwiastek artystyczny, to dziękuję.
Aratta... Robak ma rację - skrzydło oświetlone w ten sposób jest płaskie i pogubiło szczegóły w światłach...
nie wygląda dobrze ta ucięta koniczynka...
bardzo dziwna proporcja kadru, ani 4:3 ani kwadrat - a jeśli trzeba będzie skopiować na papier, to na jakim formacie..? :(
podejrzewam, że zabrakło lewej, a nie chciałaś motylka "usadzić" w środku kadru, ale ciężkawo jest...
aster...Masz racje, w oryginału motyl jest na centralnym, przez to go wykadrowałem. Widocznie żle zrobiłem, lepiej by było jak bym zostawił tak jak było, no i trochę dołu by się przydało, ale ujęcie było takie. Pozdrawiam.
-ponieważ zakwalifikowano sporo podobnych prac w GN i moja ocena na "nie publikuj" mogłaby zostać odcztana jako niestosowna...myślę nawet, że w pewnych odniesieniach jako niedopuszczalne łamanie "netykiety" (w zależności od "punktu siedzenia")
Wracając jednak do meritum pragnę zaznaczyć, iż praca jest quasi-poprawna, albowiem jest quasi-natura w quasi-środowisku (motylek-na pąku konieczyny z plamą zieleni, różu i czerwieni...).
Czy jednak praca spełnia w tzw. estetycznym odniesieniu artystyczne kryteria ? To także trudne do zdefiniowania w zależności od wrażliwości i wiedzy oglądających.
Jakie są moje obawy?
Za chwilę na tym portalu zaczną pojawiać się "kwiatuszeńki z ogródeczka Ukochanej Babeńki" (a dlaczego nie ? skoro istnieje tutaj zapotrzebowanie na ptaszki i motylki...wystarczy przejrzeć choćby album GN)...a przecież moje pojmowanie umieszczania prac w katalogu natura powinno emanować tzw. artystyczną wizją o niepowtarzalnym charakterze, która emanuje np. treścią, pointą, ciekawą kompozycją a nade wszystko umieszczona jest "w środowisku" "natury"...
I choć moje zdanie nie Wszystkim się będzie podobało zachęcam do przemyśleń.
Dlaczego o TYM rozważam ?
Jest tyle znakomitych portali z podobnymi pracami, które jednak nie aspirują do artystycznych i niepowtarzalnych przedstwień natury w tym rodzaju. Są to jednak portale dla specjalistów bioologów i zoologów, których zadaniem jest dokumentacja, publikacja i edukacja w hermetycznym rozumieniu NATURY.