Wrócił do dom i wesoło
Zaczął brzęczeć pod stodołą
Po wolemu, tęgim basem.
A tu Maciek szedł tymczasem.
Jak nie wrzaśnie: "Cóż to znaczy?
Czemu to się wół prÓżniaczy?!"
"Jak to? Czyż ja nic nie robię?
Przecież właśnie brzęczę sobie!":)))))))))))))))))))))))))))))
Świetnie Beato :))))) To jest druga część tej opowieści a raczej mojej interpretacji :) Fotografia budzi we mnie wiele wspomnień a szczególnie myślę o nagrodzie jaka mnie spotkała kiedyś z wyjazdu do miasta,bo przecież wyjazd do miasta był wydarzeniem :) Osobiście myślę,że ta fotografia ma świetny smak :)
I Szczebrzeszyn z tego słynie.
Wół go pyta: ''Panie chrząszczu,
Po co pan tak brzęczy w gąszczu?''
''Jak to - po co? To jest praca,
Każda praca się opłaca.''
''A cóż za to Pan dostaje?''
''Też pytanie! Wszystkie gaje,
Wszystkie trzciny po wsze czasy,
Łąki, pola oraz lasy,
Nawet rzeczki, nawet zdroje,
Wszystko to jest właśnie moje!''
Wół pomyślał: ''Znakomicie,
Też rozpocznę takie życie.''
Zaczął brzęczeć pod stodołą
Po wolemu, tęgim basem.
A tu Maciek szedł tymczasem.
Jak nie wrzaśnie: "Cóż to znaczy?
Czemu to się wół prÓżniaczy?!"
"Jak to? Czyż ja nic nie robię?
Przecież właśnie brzęczę sobie!":)))))))))))))))))))))))))))))
publikuj