Obraz zapadający w pamięć, obraz do którego już po raz kolejny dzisiaj wracam.. Wzrok zwierzęcia porusza serce. Usta otwarte w niemym krzyku...Pozycja ciała wyraża zniechęcenie.. Marazm życia codziennego w "ekosystemie ludzkim", w ZOO..
Dziecko, z właściwą sobie ciekawością wkracza w ten świat.. Ładny kapelusik, powabna sukienka i ulubiona zabawka. Nic nie brakuje. Niewinnie wyciąga rączkę w geście przywitania.. natrafia na szybę, szkło oddzielające inne światy..wolność i niewola, zainteresowanie i apatia...miłość i jej brak.. natrafia na szybę, symbol oddzielenia, ale także zjednoczenia..bo w tym szkle splatają się ich losy i ich ciała.. niby razem, a jednak osobno.. martwe wzroki dwóch par oczu..
Nie wiem czy przy takim emocjonalnym ładunku warto wspominać o kompozycji(która nota bene sprawia, iż fotografię odbiera się spójnie, a elementy istotne dla fotografowanego tematu są rozmieszczone harmonijnie), konwersji, czy jakości, ale moim zdaniem warto podkreślić dobraną głębię ostrości. Autor sygnalizuje nam (podświadomie bądź zupełnie świadomie) gdzie mamy najpierw kierować wzrok, co jest ważne.. i w tym kontekście chyba bardziej zasadnym (oczywiście moim zdaniem) byłoby umieszczenie zdjęcia w kategorii "zwierzęta", bo jednak dla mnie człowiek/dziecko odgrywa tutaj raczej drugoplanową rolę.. Nie zdziwiłabym się, gdyby zdjęcie otrzymało zaszczytny tytuł "zdjęcia dnia" i szczerze temu kibicuję :) ode mnie "złotko" będzie.
ja tam czuję związek z dziewczynką i gorylem. i nie mogę patrzeć na nieszczęście zwierzaka. ratować goryla !
zły jest ten świat. i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.
ma racje medyk mówiąc- wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy.
Dziecko, z właściwą sobie ciekawością wkracza w ten świat.. Ładny kapelusik, powabna sukienka i ulubiona zabawka. Nic nie brakuje. Niewinnie wyciąga rączkę w geście przywitania.. natrafia na szybę, szkło oddzielające inne światy..wolność i niewola, zainteresowanie i apatia...miłość i jej brak.. natrafia na szybę, symbol oddzielenia, ale także zjednoczenia..bo w tym szkle splatają się ich losy i ich ciała.. niby razem, a jednak osobno.. martwe wzroki dwóch par oczu..
Nie wiem czy przy takim emocjonalnym ładunku warto wspominać o kompozycji(która nota bene sprawia, iż fotografię odbiera się spójnie, a elementy istotne dla fotografowanego tematu są rozmieszczone harmonijnie), konwersji, czy jakości, ale moim zdaniem warto podkreślić dobraną głębię ostrości. Autor sygnalizuje nam (podświadomie bądź zupełnie świadomie) gdzie mamy najpierw kierować wzrok, co jest ważne.. i w tym kontekście chyba bardziej zasadnym (oczywiście moim zdaniem) byłoby umieszczenie zdjęcia w kategorii "zwierzęta", bo jednak dla mnie człowiek/dziecko odgrywa tutaj raczej drugoplanową rolę.. Nie zdziwiłabym się, gdyby zdjęcie otrzymało zaszczytny tytuł "zdjęcia dnia" i szczerze temu kibicuję :) ode mnie "złotko" będzie.