" ...w epoce tzw przedinternetowej żadne zaświetlenia, rysy czy nieczystosci ,zabrudzenia nie były pozytywnym elementem estetyki zdjęcia, dopiero znudzenie poprawnością cyfrową wyzwoliło uwielbienie dla takich defektów; co gorsza, wielu autorów, zwłaszcza tych z młodszego pokolenia, uwierzyło, że tak właśnie powinna wyglądać fotografia analogowa. A przecież łatwo to sprawdzić... w necie jest mnóstwo galerii fotografów z tamtej epoki, którzy odegrali istotną rolę w historii fotografii i kształtowaniu jej poziomu do czasu pojawienia się i dominacji cyfry... Widoczne jest dążenie do jakości, żeby nie powiedzieć - do perfekcji, przynajmniej jeśli chodzi o mainstream fotografii. Oczywiście tolerowano gorszą jakość zdjęć reporterskich wykonywanych w skrajnie trudnych warunkach, zwłaszcza jeżeli pokazywały one ważne społecznie wydarzenia, natomiast nawet wówczas na zdjęciach nie było rys i brudów..."
tutyaj skrajne zaszumienie czyli element skreslajacy/przekreslajacy to zdjecie ? otoz nie ,ta fotografia bez tych szumow ,niedomagan stracilaby tzw DUSZE i element ktory wyzwala emeocje w odbiorze...
coz wiecej napisac ,oczywiscie mozna ale raczej POLECAM SIE URACZYC OWA FOTOGRAFIA !!! moze byc przy kawie ,co czynie :-)))
tutyaj skrajne zaszumienie czyli element skreslajacy/przekreslajacy to zdjecie ? otoz nie ,ta fotografia bez tych szumow ,niedomagan stracilaby tzw DUSZE i element ktory wyzwala emeocje w odbiorze...
coz wiecej napisac ,oczywiscie mozna ale raczej POLECAM SIE URACZYC OWA FOTOGRAFIA !!! moze byc przy kawie ,co czynie :-)))
pozdrawiam