hoobie ma podobne jak ja spostrzeżenie, dodam jeszcze że wzrok prowadzony jest poprzez dolinę z ostrości do nieostrości jak i słabszego światła, nie jest to element, pomimo że w tym widoku jako punkt centralny czy docelowy, do jakiego jest prowadzony wzrok, korzystnym. Punkt docelowy ma być apogeum tego widoku, tu jest gorszy niż plan pierwszy. Dużo lepsi ode mnie ocenili że GW, MZ GN i to dość solidnie naciągana, dużo lepsze trafiają do ciemni. Czasem te zachwyty są chyba związane z dorobkiem autorów, a nie oceną foty. Mam nadzieję że autor się na mnie nie obrazi, bo dorobek ma godny pozazdroszczenia, ale w tym przypadku taka jest moja subiektywna ocena.
1. Kompozycja
Z tezą że docelowym i najmocniejszym elementem kompozycji są kamienie na pieszym planie nie mogę się zgodzić - są ostre i jest na nich ładne światło (nie sądzę żeby to było wada)
Najmocniejszymi punktami tej kompozycji ,do których zmierzają wcześniejsze plany jest wschodzące słońce, a także krzyż na szczycie Dumbiera (2043), które mz ładnie ze sobą kontrastują i znajdują się w okolicy mocnego punktu. Krzyż ostry jest - słońce ostre być nie musi a nawet nie powinno ;)
Dalsze plany oczywiście są mniej kontrastowe ze względu na dobre kilkadziesiąt km odległości i miękkie światło, ale one mnie nie interesują, bo bynajmniej najciekawsze w tej kompozycji nie są.
To nie jest zdjęcie widocznych na horyzoncie Tatr Wysokich, ale panorama Tatr Niżnych
Linie pasm na 2 planie zarówno z lewej i prawej strony zmierzają w stronę słońca i tak ma być (zresztą wszelkie te plany bez tego światła nie znaczą nic)
2.
Ekspozycja
Panorama była składana z 12 pionowych kadrów z bracketingiem i każdy kadr ręcznie składany z 2 skrajnych ekspozycji
Co do znowu tych kamieni nieszczęsnych ;)
Wschodzące słońce bardzo wcześnie zaczyna oświetlać elementy pierwszego planu górskiego szczytu. Widać to np tutaj:
http://fotoferia.pl/portfolio/marcinx/photo/101462&status=pub#full
gdzie kamienie są pięknie oświetlone.
No cóż nie mam zamiaru przyciemniać ich na potrzeby fotoferii ;)
Tutaj słońce jest trochę wyżej, gdyż trzeba było zaczekać ok 20 min po wschodzie żeby chmury rozproszyły nieco jego promienie, a jednocześnie żeby zaczęło rysować pasma po lewej. (Wtedy ekspozycja była możliwa do opanowania)
3. Dorobek autora
No cóż zbyt wielki tu nie jest znajomości też nie mam;) I mam wrażenie że lepiej oceniane były zdjęcia, kiedy były brane za kogoś innego.
Jeżeli ta fotografia zasługuje na ciemnię, to tym bardziej te z mojej galerii, które Autor analizy opisuje jako godne pozazdroszczenia :)
Na końcu żeby zrozumieć fotografię górską polecam wdrapać się na jakiś pagórek i zobaczyć piękny wschód słońca.
Pozdrawiam miłego dnia :)
1. Kompozycja
Z tezą że docelowym i najmocniejszym elementem kompozycji są kamienie na pieszym planie nie mogę się zgodzić - są ostre i jest na nich ładne światło (nie sądzę żeby to było wada)
Najmocniejszymi punktami tej kompozycji ,do których zmierzają wcześniejsze plany jest wschodzące słońce, a także krzyż na szczycie Dumbiera (2043), które mz ładnie ze sobą kontrastują i znajdują się w okolicy mocnego punktu. Krzyż ostry jest - słońce ostre być nie musi a nawet nie powinno ;)
Dalsze plany oczywiście są mniej kontrastowe ze względu na dobre kilkadziesiąt km odległości i miękkie światło, ale one mnie nie interesują, bo bynajmniej najciekawsze w tej kompozycji nie są.
To nie jest zdjęcie widocznych na horyzoncie Tatr Wysokich, ale panorama Tatr Niżnych
Linie pasm na 2 planie zarówno z lewej i prawej strony zmierzają w stronę słońca i tak ma być (zresztą wszelkie te plany bez tego światła nie znaczą nic)
2.
Ekspozycja
Panorama była składana z 12 pionowych kadrów z bracketingiem i każdy kadr ręcznie składany z 2 skrajnych ekspozycji
Co do znowu tych kamieni nieszczęsnych ;)
Wschodzące słońce bardzo wcześnie zaczyna oświetlać elementy pierwszego planu górskiego szczytu. Widać to np tutaj:
http://fotoferia.pl/portfolio/marcinx/photo/101462&status=pub#full
gdzie kamienie są pięknie oświetlone.
No cóż nie mam zamiaru przyciemniać ich na potrzeby fotoferii ;)
Tutaj słońce jest trochę wyżej, gdyż trzeba było zaczekać ok 20 min po wschodzie żeby chmury rozproszyły nieco jego promienie, a jednocześnie żeby zaczęło rysować pasma po lewej. (Wtedy ekspozycja była możliwa do opanowania)
3. Dorobek autora
No cóż zbyt wielki tu nie jest znajomości też nie mam;) I mam wrażenie że lepiej oceniane były zdjęcia, kiedy były brane za kogoś innego.
Jeżeli ta fotografia zasługuje na ciemnię, to tym bardziej te z mojej galerii, które Autor analizy opisuje jako godne pozazdroszczenia :)
Na końcu żeby zrozumieć fotografię górską polecam wdrapać się na jakiś pagórek i zobaczyć piękny wschód słońca.
Pozdrawiam miłego dnia :)