Zdjęcie może nie jest najlepsze technicznie, chociażby ze względu na aberrację chromatyczną (którą toooomelo zauważył - ja w końcu też (na górze dzioba) :)), balans bieli dla fotografii przyrody odbiega od naturalnego. Tu jednak zdaję sobie sprawę, że kontekst jest inny - na wpół środowiskowy.
Dla mnie zdjęcie ma wartość przede wszystkim emocjonalną. Odbieram je jako wołanie o pomoc przed śmiercią! Człowiek bez opamiętania wkracza w tereny do niego nie należące. Należące do łabędzi, łysek, perkozów... a także bocianów, derkaczy... dzięciołów i bielików. Myślę, że są też przedstawicielami wilków, rysi, żółwi.......
Myśłę, że to zdjęcie ma ogromną szansę na nagrody w konkursach przyrodniczych.
Dla mnie zdjęcie ma wartość przede wszystkim emocjonalną. Odbieram je jako wołanie o pomoc przed śmiercią! Człowiek bez opamiętania wkracza w tereny do niego nie należące. Należące do łabędzi, łysek, perkozów... a także bocianów, derkaczy... dzięciołów i bielików. Myślę, że są też przedstawicielami wilków, rysi, żółwi.......
Myśłę, że to zdjęcie ma ogromną szansę na nagrody w konkursach przyrodniczych.