Jako jeden z kolorowych murzynków postanowiłem podjąć wyzwanie dedykowania złotych gwiazdek temu obrazowi. Nikt nie wzywał mnie do tablicy, ale wezwanie na forum padło. Odczekałem bezpiecznie 24 godziny czekając w kolejce na opinie wielkich tego świata ? ponieważ jeszcze pustka wieje ? moje spojrzenie na dzieło.
Okazuje się, że zdecydowanie łatwiej wskazać powody dlaczego obraz jest kiepski, a nie dobry.
Przed nami obraz siedzącej dziewczyny z warkoczem; bez wyszukanej stylizacji, bez wyszukanego makijażu, bez wyszukanego ułożenia włosów; dziewczyna z sąsiedztwa. Widoczne duże zaufanie do fotografa, a i sama Modelka nie przejawia niechęci do obiektywu. Tak na marginesie bardzo lubię warkocze, a raczej polubiłem. Złamana ręka żony skłoniła mnie w stronę sztuki fryzjerskiej z codziennym zaplataniem warkoczyka włącznie, ale nie tak okazałego jak na obrazku.
Bardzo naturalna poza Modelki z odrobinę przewrotnym ułożeniem dłoni. Prawa dłoń schowana, wskazująca tajemnicę pod stołem, poza obrazem. I lewa, ułożona równie swobodnie, nie zaciśnięta na warkoczu, chociaż przed chwilą ten warkocz poprawiała. Linia ramion z zamykającą wierzchołek trójkąta głową tworzy wyrazistą kompozycję postaci. Twarz ozdobiona rembrandtowskim trójkątem w miękkim świetle wnosi dużo spokoju do całości obrazu. Wzrok kusi oglądającego, a delikatny uśmiech okraszony dołeczkami tę delikatną tajemnicę podkreśla.
Przemyślane poprowadzenie linii. Boczna ściana, stół stanowiące ramy obrazu lub uchylonego okna, nie zamykające jednocześnie kompozycji pozostawiając pustą przestrzeń poza wzrokiem Modelki. Wspomniane wyżej linie ramion, głowa. Odrobinę szersze ułożenie łokci spowodowałoby równoległość linii ramion i przekątnych. Łuk linii warkocza, tuż po spotkaniu ze wzrokiem Modelki rzuca nam się w oczy.
Kolor. Bardzo podoba mi się operowanie szarościami i łagodność tonacji cery. Tonacja stołu zamyka obraz od dołu. Jedyny jasny element. Nie kontrastujący. Podkreślający całość. Tło jednolite, bez własnej charakterystyki, nie wprowadzające zbędnego zamieszania.
W warstwie emocjonalnej podkreślony spokój, ale poza Modelki bezpiecznie opartej daje do zrozumienia, że w każdej chwili może zerwać się do lotu. W każdej chwili to piękne spojrzenie może nabrać ostrości. Dziewczyna z sąsiedztwa z charakterem.
Co stanowi o powodzeniu tego obrazu? Wszystkie elementy. I każdy z osobna.
Gratuluję
Pięknie dziękuję za analizę (poleciłam). Ze swej strony dodam jeszcze, że mamy tu również do czynienia z cenionym przez niektórych ciągiem fibonacciego - patrz twarz modelki i warkocz.
Oto przykłady :https://www.google.pl/search?q=ci%C4%85g+fibonacciego+w+malarstwie&rlz=1C1AVNG_enPL728PL728&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi425GYh-3SAhUlIJoKHQOwCiUQ_AUIBigB&biw=1366&bih=662
Siła jest tu przede wszystkim w bezpretensjonalnym pozowaniu dziewczyny. Aż ma się wrażenie, że ona jest autorem tej pracy.
Ale wiem, że to zasługa fotografa przy dziewczyny dobrym udziale.
Okazuje się, że zdecydowanie łatwiej wskazać powody dlaczego obraz jest kiepski, a nie dobry.
Przed nami obraz siedzącej dziewczyny z warkoczem; bez wyszukanej stylizacji, bez wyszukanego makijażu, bez wyszukanego ułożenia włosów; dziewczyna z sąsiedztwa. Widoczne duże zaufanie do fotografa, a i sama Modelka nie przejawia niechęci do obiektywu. Tak na marginesie bardzo lubię warkocze, a raczej polubiłem. Złamana ręka żony skłoniła mnie w stronę sztuki fryzjerskiej z codziennym zaplataniem warkoczyka włącznie, ale nie tak okazałego jak na obrazku.
Bardzo naturalna poza Modelki z odrobinę przewrotnym ułożeniem dłoni. Prawa dłoń schowana, wskazująca tajemnicę pod stołem, poza obrazem. I lewa, ułożona równie swobodnie, nie zaciśnięta na warkoczu, chociaż przed chwilą ten warkocz poprawiała. Linia ramion z zamykającą wierzchołek trójkąta głową tworzy wyrazistą kompozycję postaci. Twarz ozdobiona rembrandtowskim trójkątem w miękkim świetle wnosi dużo spokoju do całości obrazu. Wzrok kusi oglądającego, a delikatny uśmiech okraszony dołeczkami tę delikatną tajemnicę podkreśla.
Przemyślane poprowadzenie linii. Boczna ściana, stół stanowiące ramy obrazu lub uchylonego okna, nie zamykające jednocześnie kompozycji pozostawiając pustą przestrzeń poza wzrokiem Modelki. Wspomniane wyżej linie ramion, głowa. Odrobinę szersze ułożenie łokci spowodowałoby równoległość linii ramion i przekątnych. Łuk linii warkocza, tuż po spotkaniu ze wzrokiem Modelki rzuca nam się w oczy.
Kolor. Bardzo podoba mi się operowanie szarościami i łagodność tonacji cery. Tonacja stołu zamyka obraz od dołu. Jedyny jasny element. Nie kontrastujący. Podkreślający całość. Tło jednolite, bez własnej charakterystyki, nie wprowadzające zbędnego zamieszania.
W warstwie emocjonalnej podkreślony spokój, ale poza Modelki bezpiecznie opartej daje do zrozumienia, że w każdej chwili może zerwać się do lotu. W każdej chwili to piękne spojrzenie może nabrać ostrości. Dziewczyna z sąsiedztwa z charakterem.
Co stanowi o powodzeniu tego obrazu? Wszystkie elementy. I każdy z osobna.
Gratuluję
Oto przykłady :https://www.google.pl/search?q=ci%C4%85g+fibonacciego+w+malarstwie&rlz=1C1AVNG_enPL728PL728&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi425GYh-3SAhUlIJoKHQOwCiUQ_AUIBigB&biw=1366&bih=662